Wyszukiwarka
Mateusz Torski

Figurki Transformerów, druk 3D i sztuczna inteligencja – to historia naszego absolwenta, Mateusza Torskiego, dla którego nietypowa pasja stała się inspiracją do napisania pracy magisterskiej i stworzenia własnego robota. Mateusz, to kolejny bohater cyklu #JestemzWIT #JestemzPWr.
Wszystko zaczęło się od figurki Transformera – Cybertron Optimusa Prime’a, którą Mateusz Torski dostał pod choinkę 17 lat temu. Dziś figurki są w jego pokoju wszędzie. Jedynym wolnym miejscem jest łóżko, bo nawet sufit został „zaanektowany” przez latające modele podwieszone na żyłkach.
– Rok 2026 jest dla mnie szczególnie ważny, ponieważ mija 10 lat mojego świadomego kolekcjonowania figurek. Porównując zdjęcia z 2016 z obecną kolekcją, czuję dumę i nostalgię, bowiem kilka losowych figurek przerodziło się w całą kolekcję Transformers, od lat 80 do teraz – mówi nasz absolwent.

Dla absolwenta Informatyki Technicznej samo kolekcjonowanie okazało się niewystarczające. Szybko zaczął się zajmować się tzw. customizacją, czyli przerabianiem figurek. Customizacja w przypadku Transformerów polega najczęściej na podmalowywaniu elementów lub całej figurki. Celem jest albo stworzenie nowej postaci, albo wizualne i techniczne poprawienie obecnej. Na początku Mateusz robił to ręcznie, a z czasem zaczął wykorzystywać druk 3D.
– Zaczynałem od ręcznego wycinania elementów z polistyrenu, a następnie malowałem gotowe akcesoria czy figurki. Typowe modelarstwo. Od kiedy zacząłem korzystać z druku 3D coraz rzadziej modyfikuję figurki ręcznie. Nie muszę już rzeźbić nowych głów, broni czy małych detali. Staram się, żeby moje zestawy dało się łatwo montować, a zmiany były odwracalne – tłumaczy.

Jednym z pierwszych jego projektów – wykonanych na drukarce 3D – był Tape Recorder Kit, zestaw części dla figurki Soundwave’a. Dzięki niemu figurka mogła transformować się w odtwarzacz kaset magnetofonowych. Tak działała oryginalna zabawka z lat 80-tych.
Z tym zestawem powiązane są także autorskie figurki Mateusza: RadioRex i Stereosaurus, czyli robotyczne dinozaury zmieniające się w kasety magnetofonowe. Zestaw został wyróżniony w konkursie designowym AGRAFA 2022 – BEYOND oraz pierwsze miejsce w konkursie 3D EduArt w kategorii najlepszego projektu do druku 3D.

Swoją pasję Mateusz potrafił połączyć także z nauką. Studiował Informatykę Techniczną na I i II stopniu, a podczas studiów działał jako konstruktor w PWR Racing Team. Temat pracy magisterskiej również nawiązywał do jego hobby. Stworzył kreator akcesoriów do figurek wspierany przez sztuczną inteligencję.
Figurki Transformerów od 1984 r. korzystają z systemu uchwytów o średnicy 5 mm, który pozwala wymieniać broń i akcesoria pomiędzy modelami. Takie rozwiązanie ma swoje wady, bowiem drobne elementy często się gubią.
– Moje rozwiązanie pozwala na tworzenie nowych broni, korzystając z katalogu gotowych części. Dzięki niemu można dowolnie mieszać różne warianty luf, kolb, dodatków optycznych czy magazynków – opowiada Mateusz Torski.

Absolwent WIT wytrenował własny model AI, który generuje nowe kształty broni i dodatki kompatybilne ze współczesnymi figurkami. Teraz nasz absolwent chce rozwinąć aplikację w stronę platformy społecznościowej, podobnej do Cults3D czy Thingiverse, gdzie kolekcjonerzy z całego świata będą mogli dzielić się swoją kreatywnością.
Swoją pracę magisterską oprawił w kolorze Decepticon Purple, fanowskim określeniu na związany z serią Transformers charakterystyczny odcień fioletu. Na tym jednak nie koniec. Absolwent WIT pracuje już nad kolejnym projektem – własną figurką transformującego się robota inspirowanego japońskim gatunkiem super robo.

Konstrukcja składa się z czterech pojazdów: poduszkowca, helikoptera, pociągu i wiertła. Gotowy robot ma mieć ok. 25 cm wysokości. Największym wyzwaniem okazało się zaprojektowanie samego procesu konwersji,, aby zachować odpowiednie proporcje zarówno połączonego robota, jak i składowych pojazdów, a jednocześnie zapewnić zakres ruchu charakterystyczny dla figurek akcji. Projekt jest już na etapie dopracowywania mechanizmów, a kolejnym krokiem będzie wykonanie prototypu.

Marzeniem Mateusza jest jednak produkcja w technologii wtryskowej – dokładnie takiej, jak w oficjalnych wydaniach figurek. – Mój autorski robot będzie wielkim listem miłosnym do całej robotycznej popkultury, która towarzyszy mi od dzieciństwa – puentuje.
