Wyszukiwarka
Nagroda Interstudent 2026 dla studenta WIT!
Nicola Secci z naszego wydziału otrzymał główną nagrodę w konkursie Interstudent. organizowanym przez Perspektywy. Kapituła nagrodziła go w kategorii „student polonijny”. Gratulujemy!
Laureaci tegorocznej edycji konkursu Interstudent odbiorą swoje nagrody w czwartek wieczorem, podczas uroczystej gali w Kopalni Soli w Wieliczce. Wydarzenie jest częścią konferencji „Studenci zagraniczni w Polsce” organizowanej przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP).
Jury konkursu, pod przewodnictwem prof. Marka Pawełczyka, przewodniczącego Komisji ds. Współpracy Międzynarodowej KRASP, przyznało nagrody w trzech podstawowych kategoriach: studia licencjackie, studia magisterskie i studia doktoranckie (szkoły doktorskie) oraz jednej nowej: student polonijny.
I to właśnie w tej ostatniej za najlepszego studenta polonijnego w Polsce uznano Nicolę Secciego z Politechniki Wrocławskiej.

Kim jest laureat?
Nicola studiuje obecnie na III roku studiów stacjonarnych I stopnia na kierunku informatyka stosowana w języku angielskim na naszym wydziale.
Jest członkiem Młodzieżowej Rady Polonijnej przy Marszałku Senatu RP, przewodniczącym Rady Mieszkańców Domów Studenckich PWr, członkiem Komisji Wyborczej Studentów PWr oraz Ambasadorem PWr. Należy do Wydziałowej Rady Samorządu Studenckiego, Wydziałowej Komisji ds. Jakości Kształcenia oraz Rady Wydziału.
Aktywnie działa na rzecz współpracy międzykulturowej i społeczności lokalnej, co świadczy o jego umiejętnościach organizacyjnych, zaangażowaniu w projekty społeczne i chęci reprezentowania młodych ludzi w ważnych dla nich obszarach. Laureat Nagrody Dziekana 2025 za zaangażowanie i wkład w rozwój Wydziału Informatyki i Telekomunikacji PWr. W 2023 r. znalazł się wśród laureatów programu „Wybitnie uzdolnieni na Politechnice Wrocławskiej”.
Nicola Secci od lat angażuje się też w działalność na rzecz Polonii włoskiej oraz w promocję Polski za granicą. Jest współzałożycielem platformy PoloniaToMy.pl, której celem jest integracja polskiej młodzieży mieszkającej na obczyźnie. W jej ramach współorganizował m.in. Kongres Młodzieży Polonijnej we Włoszech.
Od momentu utworzenia Konsulatu Honorowego RP w Cagliari wspiera jego funkcjonowanie m.in. poprzez organizację i przeprowadzenie pierwszego na Sardynii głosowania w polskich wyborach.
Pomysłodawca i organizator największych we Włoszech targów promujących polskie szkolnictwo wyższe „Studia in Polonia” łączących polskie uczelnie z kandydatami na studia z Włoch. Za ich organizację otrzymał w październiku 2025 r. Nagrodę Środowiska Studenckiego Pro Juvenes 2025 w kategorii „Studia ze Światem”.
Z ziemi włoskiej do Polski
– Urodziłem się na Sardynii, gdzie mieszkałem do 19. roku życia. Pochodzę z polsko-włoskiej rodziny mieszanej. Mój tata pochodzi z Włoch, a mamę poznał w Polsce podczas podróży. Sam jestem trochę pośrodku, to znaczy, kiedy jestem w Polsce, to czuję się Włochem, a kiedy jestem we Włoszech, to bardziej czuję się Polakiem – mówi student WIT.
W trakcie pandemii zacząłem szukać nowego wyzwania, a że znałem nieźle język Polski i mam polskie obywatelstwo, więc stwierdziłem, że pora wreszcie bliżej poznać kraj, który do tej pory widziałem głównie w książkach. W ojczyźnie mamy bywałem rzadko i tylko u rodziny mieszkającej na Śląsku Cieszyńskim.

W szkole średniej interesowałem się programowaniem, więc wiedziałem, że chcę studiować informatykę. Przeglądając międzynarodowe rankingi szybko oceniłem, że w Polsce w grę wchodziły tylko dwie uczelnie: Politechnika Wrocławska i Warszawska.
Postawiłem na Wrocław i bardzo się z tego cieszę, bo uważam, że to bardzo klimatyczne miejsce”.
Wrocław potrzebuje dostępu do morza
„Pierwsze wrażenie? Mamy nowoczesny i piękny kampus. Do tego w mieście jest świetna infrastruktura, porządek i świetnie działa transport. Muszę przyznać, że Włosi wciąż mają w głowie obraz Polski z lat 90. Dlatego zapraszam ich do siebie i pokazuję, jak kraj wygląda dziś. Przeważnie doznają dużego szoku.
Kocham Włochy, ale Polskę uważam za bardziej nowoczesny kraj, który niesamowicie się rozwinął w ostatnich 20 latach. Mam też wrażenie, że Włosi stoją trochę w miejscu. Na przykład studia w Polsce bardzo się różnią od tego, co jest obecnie we Włoszech. Tam nacisk jest położony na teorię, a na PWr mamy zajęcia mocno nakierowane na praktykę. I to jest super.
Ponadto nasza uczelnia żyje! To nie jest tak, że idziesz na wykład i wracasz domu, do książek i w nich siedzisz. Są koła naukowe, organizacje studenckie, spotkania, aktywności – cały czas coś się dzieje!
Bardzo cenię polską pracowitość. Mniej jest może ekspresyjności i gadania, ale więcej robienia. I o to chodzi!
Jednego, czego mi brakuje we Wrocławiu, to morza. W końcu jestem z wyspy, a tego morskiego klimatu jednak tutaj nie ma. Dlatego cieszę się, że we Wrocławiu jest Odra, bo to jakaś namiastka morza. Z rzeki są wspaniałe widoki, zwłaszcza lubię patrzeć na Ostrów Tumski”.
Nie przestanę działać
„To, co uwielbiam najbardziej na świecie, to działanie i organizowanie. Dlatego nawet w wolnym czasie angażuję się w kolejne projekty.
Od pewnego czasu działam w wolontariacie w ramach organizacji AFS (American Field Service). Opiekujemy się licealistami przyjeżdżającymi do Wrocławia na wymianę międzynarodową: organizujemy dla nich szkolenia, warsztaty, wyjazdy.
Jako student robię naprawdę mnóstwo rzeczy na uczelni. Działam np. w samorządzie. W kilka osób przeprowadziliśmy pogłębioną analizę wszystkich kierunków studiów i przekazaliśmy ją do władz.

Jestem też przewodniczącym Rady Mieszkańców Domów Studenckich Politechniki Wrocławskiej. Na Wittigowie robimy mnóstwo rzeczy, jak choćby noce filmowe. Przede wszystkim organizujemy jednak wydarzenia dla nowych mieszkańców oraz pomagamy im się zadomowić. Mamy też wiele pomysłów na to, jak dalej zmieniać nasze osiedle.
Byłem też pomysłodawcą i organizatorem największych we Włoszech targów promujących polskie szkolnictwo wyższe „Studia in Polonia”.
Szukałem pomysłu, by łączyć polskie uczelnie z kandydatami na studia z Włoch, a że uwielbiam wydarzenia organizowane w politechnicznym Serowcu, takie jak targi pracy czy Dni Aktywności Studenckiej, to naszła mnie myśl, by właśnie w ten sposób zachęcić polonię do studiów w Polsce. Był to strzał w dziesiątkę, bo wydarzenie okazało się wielkim sukcesem i jest kontynuowane.
Od niedawna działam też w nowo utworzonej Młodzieżowej Radzie Polonijnej przy Marszałku Senatu RP. Powstała ona, żeby usłyszeć głos młodych Polaków z zagranicy. To coś dla mnie, bo bardzo zależy mi, by ułatwić dostęp do studiów naszej polonii. To aktualnie mój największy cel i wyzwanie”.
